Wystąpienia publiczne – O akustyce i narządach mowy

Skoro przekazałem Ci elementarną wiedzę z zakresu rozpoznania audytorium, to możemy płynnie przejść do części poświęconej akustyce i rozgrzaniu mięśni odpowiedzialnych za artykulację.

Zadaniem każdego mówcy jest mówić w taki sposób, aby był on słyszany i rozumiany równie dobrze na końcu jak i na początku sali. Efekt wspomniany w poprzednim zdaniu jest sumą wiedzy z zakresu akustyki oraz poprawnej artykulacji i akcentowania. Będąc profesjonalistą nie musisz znać wszystkich praw fizycznych, którymi rządzi się fala dźwiękowa (chyba, że jesteś fizykiem J), musisz posiąść jednak umiejętność oceniania nośności Twojego głosu. Zadajesz sobie pewnie pytanie w jaki sposób możesz zbadać powyższą cechę. Odpowiedź jest bardzo prosta. Potrzebne są Ci do tego jedynie dwa urządzenia rejestrujące dźwięk. Jedno z nich połóż w środkowych rzędach, to właśnie tam fale dźwiękowe odbite od ścian będą na siebie nachodzić. Drugie natomiast połóż na końcu Sali, ono zarejestruje moment odbicia się jednej z fal i dotarcia drugiej. Jak masz analizować wyniki tego doświadczenia? Odpowiedź jest bardzo przyjemna. Masz usiąść wygodnie w fotelu, założyć na uszy słuchawki, do ręki wziąć filiżankę ulubionej kawy i przesłuchać nagrania. Jeśli dostrzegasz, że słowa nie nachodzą na siebie tworząc niezrozumiały bełkot, to nie musisz robić nic z tempem swojej wymowy. Gdy wspomniane zjawisko występuje, to będziesz zmuszony do tego, żeby mówić znacznie wolniej.

Skupmy się teraz na rozgrzaniu Twoich mięśni. Nie mówię tutaj o mięśniach ramion czy nóg, lecz o wszystkich tych, które biorą udział w artykulacji głosek. Zacznij od prostego ćwiczenia. Weź do ust łyk wody i przepłucz nim usta. Rób tak przez około 20 sekund. Wodę wypluj. Następnie czubkiem swojego języka obliż od strony zewnętrznej i wewnętrznej swoje górne i dole zęby, gdy skończysz zacznij wysuwać maksymalnie do przodu swoją dolną szczękę, zrób to kilka razy. Teraz rozgrzej swoje wargi, piętnaście razy powtórz sekwencję gwizdnięcie, cmoknięcie i szeroki uśmiech. Zapewne zdarza Ci się na co dzień mieć problemy z wymową niektórych zbitek literowych, a co dopiero w stresogennej sytuacji wstąpienia. Każdą umiejętność jesteś w stanie wyćwiczyć i opanować do perfekcji. Tutaj musisz zacząć wymawiać jak najbardziej starannie, szeroko otwierając usta te połączenia, które przynoszą Ci trudność. Poniżej kilka z przykładowych:

Gwałtownie powiał wiatr.
Żaby rzępolą na Rzeszowszczyźnie, a w puszczy Piszczy puszczyk.
ższ, dżcz, żdż, szcz, szż, szdż, chw, chf, żw, żf, eouoe, aiyie

Powyższe to tylko przykłady, postaraj się samemu stworzyć jak najwięcej zbitek, które będziesz mógł ćwiczyć w dowolnej chwili.

Już za tydzień, zapraszam Cię do przeczytania kolejnego artykułu poświęconego konstrukcji wypowiedzi.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s